Weekend Cudów
22
gru
16-17 grudnia był Weekendem Cudów – tak nazywany jest czas, kiedy wolontariusze Szlachetnej Paczki rozwożą prezenty przygotowane dla potrzebujących rodzin przez darczyńców. Nasza szkoła od ubiegłego roku również bierze udział tej pięknej inicjatywie. Raz jeszcze najmocniej jak potrafimy dziękujemy całej społeczności szkolnej za okazane serce i Waszą pomoc. Wzruszyliście nas swoim zaangażowaniem, bezinteresownością i niekiedy ilością przyniesionych podarunków. Tegoroczne prezenty przygotowaliśmy dla 84-letniego Pana Kazimierza, a za najlepszy komentarz niech posłuży wiadomość, jaką otrzymaliśmy od wolontariusza, który zawiózł nasze paczki.
„Reakcja Pana Kazimierza była naprawdę jedyna w swoim rodzaju.



O tym, że zaraz będziemy powiadomiliśmy go 15 minut przed naszą wizytą. Gdy tylko dotarliśmy na miejsce, Pan Kazimierz przywitał nas serdecznie i szczerze. Szczęśliwy, zdziwiony ogromną ilością paczek stał i trzymał nam drzwi by chociaż trochę pomóc podczas noszenia. Paczki z wielkim zaangażowaniem pomagali nosić inni wolontariusze Szlachetnej Paczki, którzy towarzyszyli nam również w chwili ich przekazania. Jak tylko wszystkie pięknie zapakowane paczki znalazły się w pokoju, z wielką ostrożnością otwieraliśmy i przekazywaliśmy je Panu Kazimierzowi, który z wrażenie przysiadł na swoim ulubionym fotelu. Otwieraliśmy każdy karton, wszystkie rzeczy bardzo podobały się seniorowi. Kiedy wolontariuszka wyciągnęła sweter pan Kazimierz powiedział: „ale jaja, jakby zdjęty ze mnie”. Wszyscy razem z Panem Kazimierzem wybuchliśmy śmiechem połączonym z zaskoczeniem reakcją seniora. Buty były piękne. Pan Kazimierz od razu założył je na nogi, mówiąc „W takich butach to mi noga już nie zmarznie”. Jako drugie przymierzył kapcie:” I w nich już noga mi nie zmarznie”. Gdy zobaczył swoją ulubioną kawę chwycił za kubek i pytał komu kawy, bo idzie sobie zaparzyć. Następnie rozpoczęliśmy otwieranie kartonu, w którym znajdowała się książka kucharska, która bardzo przypadła Panu Kazimierzowi do gustu. Cytując seniora „A tego będę używał z chęcią. Mam z czego pichcić, a tu się dowiem jak pichcić. No coś cudownego.” Na końcu otworzyliśmy pudełko z uchwytami. W ciągu kilku następnych dni jeden z naszych wolontariuszy odwiedzi Pana Kazimierza aby zamontować je do ściany”.















