SPOTKANIE Z SYBIRAKIEM
17
gru
4 grudnia 2009 r. mieliśmy spotkanie w naszej szkole z p. Witoldem Bań – Sybirakiem, który opowiedział o najtrudniejszym okresie w życiu swoim i rodziny – czasach wojny, a zwłaszcza zesłaniu a Sybir; żeby pamiętać, musimy wiedzieć…
Witold Bań jest Prezesem Koła Powiatowego Związku Sybiraków w Lęborku, głównym inicjatorem budowy Pomnika Pamięci Zesłańcom Sybiru oraz zorganizowania wystawy W hołdzie Sybirakom. Polacy deportowani na Syberię w latach 1939-1946 w Alei Sybiraków, biegnącej wzdłuż parku im. Mieczysława Michalskiego w pobliżu pomnika.
Powstały w ten sposób kompleks to ważny symbol tragicznej przeszłości setek tysięcy Polaków,
którzy po napaści ZSRR na Polskę 17 września 1939 r. zostali zesłani na katorgę w głąb Związku Sowieckiego.
Pierwsza masowa deportacja miała miejsce 10 lutego 1940 r. i objęła łącznie około ok. 220 tys. Polaków.
Nie był to jednak koniec: 13 kwietnia nastąpiła druga masowa wywózka, która objęła rodziny poprzednio aresztowanych.
Wówczas to na zesłaniu znalazło się kolejnych ok. 320 tys. osób.
Czerwiec 1940 to trzecia masowa deportacja- ok. 240 tys. osób; wreszcie czerwiec 1941 r. i czwarta deportacja,
kiedy wywieziono w głąb ZSRR ok. 300 tys. ludności.
Tragizm tych czasów w jakimś tylko stopniu oddaje poeta:
Był czas pytania „Boże mój!… Dlaczego?”
Był spazm, co targał młode serce żalem,
Był ścisk i odór wagonu bydlęcego,
Którym was wieziono do łagru za Uralem.
Był mróz, co się srebrzył w wagonie na grubachna
Hymn „Boże coś Polskę” wśród mroźnej zamieci
Szpalery drzew skulonych w śnieżno-białych szubach
I Polska jak Niobe po stracie swoich dzieci.
Była śmierć patrząca spod mętnej źrenicy
Kolegi, co odszedł stojąc w czasie drogi
„Parada czwórkami”, z psami wartownicy
I myśl, że dojść musisz, choć tak bolą nogi…
Był trup niejeden bagnetem przebity,
Była praca na mrozie od świtu do zmroku
I głód był, którego nie pojmie nigdy syty,
I żal, że tu jesteś – bez sądu i wyroku.
Przez wiele lat PRL-u tragiczne losy zesłańców ze względów politycznych były „białymi plamami” w polskiej historii.
Ale nam – młodemu pokoleniu odrodzonej Rzeczypospolitej – nie wolno zapomnieć, jak mówią sami Sybiracy: „nie żeby jątrzyć, ale po to, by ujawnić, bo tylko ujawnienie zła może zneutralizować trucizny.”
Tych niezwykłych losów naszego Gościa słuchali uczniowie klas III i IV-tych.
Spotkanie przygotowały: p. Hanna Janczak – nauczyciel WOK i p. Barbara Roman-Wenta – nauczyciel bibliotekarz.















